Maly hotel skladajacy sie z bungalowow i niewielkiego budynku hotelowego z pokojami. Wszystko miesci sie w pieknym zacienionym ogrodzie. Moj bungalow mial status “opcji ekonomicznej”. Wyposazenie: czajnik, herbata, kawa instant, kubki, szklanki, codzienna swieza woda, AC, wiatrak, sejf, lozko z moskietiera, weranda. Lazienka standardowo wyposazona w prysznic i dodatkowo suszarka. Ciepla woda. Na terenie hotelu: restauracja, 2 bary: przy basenie i przy plazy, Basen: czysty, lezaki reczniki dostepne i ustawiane wg zyczenia. Ja wybralam miejsce przy plazy z widokiem na ocean. Wybralam opcje all: sniadania nie sa mocna strona ale nie ma problemu z domowieniem czegos ekstra. Lunch i kolacja bardzo smaczny (bufet) ale a’la carte jeszcze lepszy (ta opcja trafila mi sie ze wzgledu na niewielka ilosc gosci. Obsluga hotelu na 6- uczynni, uprzejmi, poprostu zyczliwi. Zejscie do plazy alejka po schodach- dla mnie urocze ale byc moze dla osob z ograniczeniami ruchowymi moze stanowic problem. Plaza: bardzo dluga sprzyjajaca spacerom. Niedaleko (300m) beach bar, nieco dalej kolejny (Bofa beach). Nawet przy odplywie znajdzie sie miejsce do plywania. Jesli chodzi o moje osobiste odczucia: dla mnie hotel jest swietnym miejscem do spokojnego odpoczynku z bardzo dobra obsluga. Ladna plaza, niewiele smieci w porownaniu z Diani Beach i co dla mnie najwazniejsze- miejsce wolne od nachalnych sprzedawcow. Niestety przyplywy przynosza troche trawy morskiej co moze niektorym przeszkadzać ale w okolicy Bofa Beach jest jej niewiele. Kilifi moze nie jest tak malownicze jak Watamu ale na pewno nie jest komercyjne, bardziej lokalne i to uwazam za zalete. Warto tez odwiedzic Mnarani, Kilifi Creek (rejs przy zachodzie to bajka), Hell’s Kitchen czy wydmy Malindi. Podsumowujac: jesli podstawowy 3*standard hotelu ci nie przeszkadza i chcesz sie odciac od rzeczywistosci to Baobab Sea Lodge daje taka okazje. Ja czulam sie jak w prywatnej willi z obsluga. Pozdrawiam serdecznie caly personel 😊
翻譯